pictures and guestbook name index- click here
Welcome!
I have added a few languages to this blog through Google translate. I hope that it may be accurate enough with the communication of ideas.
Thanks! -Julie
Witam! (Polish translation of Welcome)
Witam w moim polskim blogu! Mój pradziadek został osierocony w czasie epidemii grypy w 1918 roku i spędził wiele lat poszukując swojego rodzeństwa. Część rodziny pozostała w Chicago a część wróciła do Polski. Część rodziny była katolikami a część, jak przypuszczam, wyznania mojżeszowego. Piszę w moim blogu o rzeczach które odkrywam i o których dowiaduję się mając nadzieję, że pomogą one wszystkim zainteresowanym w ich własnych poszukiwaniach. Wierzę, że ten blog pomoże mi w skontaktowaniu się z ludźmi którzy wiedzą coś na temat osób ktorych poszukuję. Zdjęcia cyfrowe lub linki umieszczone są w większości moich komentarzy i artykułów, można więc otworzyć je na cały ekran. Gorąco zachęcam do komentarzy. Proszę wpisać się do księgi gości i podać kogo Państwo szukacie. Może będziemy mogli pomóc sobie nawzajem, ponieważ nie jest łatwo znaleźć dane których szukamy. Mam nadzieję, że zainteresuje Państwa odkrywanie ze mną tajemnic przeszłości. Mam rówież nadzieję poznać lepiej moje polskie dziedzictwo.
Dodałam do mojego blogu automatyczne tłumaczenia poprzez Google. Ufam, że będą wystarczające w zrozumieniu o czym jest mowa w artykułach i komentarzach.
Dziękuję! - Julie
21 December 2011
Following the newspaper story about Stanley Sanetra
I got the record, and to my complete surprise, the one in the train accident was the one I call, "the Minneapolis Stanley", son of Thomas Sanetra and Jadwiga Beil. So now I know our two Stanleys are just two months apart in age! The Stanley Sanetra from Minneapolis had a younger sister Helen, who wrote Paul Sanetra believing we are relating and trying to find the connection in Poland. Helen and Paul's father's did immigrate from the same village and were born the same year. It is highly possible they could be a cousin, but we just don't know enough. We still hope to one day figure out if there is a connection to our families.